TERAZ GRAMY

  • Home
  • News
  • Czy Legia roztrwoni zaliczkę z Dublina?
baner-na-strone-sport

Czy Legia roztrwoni zaliczkę z Dublina?

22 Sierpień 2016 News


529341471883879-2
Przed nami wtorek pełen piłkarskich emocji, emocji o polsko-irlandzkim zabarwieniu. Mowa, rzecz jasna o potyczce warszawskiej Legii z Dundalk FC. Przypomnijmy, że przed tygodniem na Aviva Stadium w Dublinie, zespół Hesnika Basniego zwyciężył 2:0.

Warszawianie są o krok od elitarnej Champions League. Po 20 latach przerwy, polski klub ma dużą szansę zagrać w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Teoretycznie legioniści są zdecydowanym faworytem dwumeczu z Irlandczykami.

W pierwszym pojedynku IV rundy kwalifikacji LM Legia Warszawa pokonała Dundalk FC 2:0. Bramki zdobyli Nemanja Nikolić (z rzutu karnego) i Aleksandar Prijović w doliczonym czasie gry. Jednak komentatorzy byli zgodni, że styl w jakim wojskowi ograli przeciwnika pozostawia wiele do życzenia.

O MECZU W DUBLINIE LEPIEJ ZAPOMNIEĆ

– Ten mecz oglądało się po prostu źle. Mam wrażenie, że każde zagranie było dziełem przypadku – mówi Grzegorz Szefreniec, dziennikarz sportowy Gazety Polskiej Irlandia. – Niemniej najważniejszy jest wynik. Legia jest w dość komfortowej sytuacji przed rewanżem, oby nie roztrwoniła zaliczki – dodaje.

Przypomnieć należy, że legioniści odpadli z Pucharu Polski przegrywając z pierwszoligowym Górnikiem Zabrze 2:3 po dogrywce, a w wcześniej ulegli Górnikowi Łęczna 0:1, a następnie Arce Gdynia 1:3 na własnym boisku.

O lidze stara się zapomnieć sternik Legii Besnik Hasi, dla którego liczy się tylko mecz z Dundalk.

– Moi piłkarze skupiają się tylko na Lidze Mistrzów. Nie potrzebują dodatkowej presji. Wystarczającą jest ta, która wynika z faktu, że Polska czeka na swojego przedstawiciela w elitarnych rozgrywkach od dwudziestu lat – zaznaczał szkoleniowiec Legii w rozmowie z portalem legia.com.

TRENER KENNY: POKAŻEMY ODWAGĘ

Jedno jest pewne piłkarskie oczy Irlandii skierowane będą jutro na Warszawę. Mieszkańcy Zielonej Wyspy liczą na potknięcie mistrza Polski.

– To nie jest plan nie do wykonania – mówi Brian O’Toole, fan Dundalk FC. – Nasza drużyna zagrała bardzo dobre zawody w Dublinie, nie zasłużyliśmy na porażkę – dodaje.

W bardzo podobnym tonie wypowiada się menadżer zespołu Stephen Kenny.

– Nie jesteśmy w pozycji, w której możemy prężyć muskuły. Ale taka jest natura futbolu. Musimy zaufać piłkarzom. Wierzyć w to, że zrobią wszystko, aby wygrać – mówi. – Dla nas przyjazd tutaj, na ten wspaniały stadion, który będzie wypełniony po brzegi, jest szansą na pokazanie ducha. Stoimy pod ścianą, przegraliśmy pierwszy mecz 0-2. Musimy pokazać odwagę i wykorzystać każdą sytuację, którą stworzymy – podkreśla trener Kenny.

Początek spotkania o 19:45. Transmisja w Eir Sport1.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.Pola oznaczone * są obowiązkowe.